Nawigatorzy
Dodano:
Od redakcji
Pewien człowiek leci balonem, widzi, że zboczył z trasy, i nie wie, gdzie jest. Zniża się zatem nad ziemię i krzyczy
do przechodzącego:
- Przepraszam, czy możesz mi powiedzieć, gdzie jestem?!
- Oczywiście. Jesteś w balonie około 10 metrów nad ziemią.
- Hm, na pewno jesteś informatykiem - odpowiada baloniarz.
- To prawda. Jak zgadłeś?
- Och, to proste - wyjaśnia pilot. - Twoja odpowiedź była technicznie poprawna, ale do niczego nieprzydatna.
Facet na ziemi replikuje:
- A ty musisz być biznesmenem.
- Też prawda...
- No właśnie. Nie wiesz, gdzie jesteś, nie wiesz, dokąd lecisz, i oczekujesz natychmiastowej pomocy. Nadal jesteś w tym samym miejscu, ale teraz to moja wina - podsumował informatyk.
Ta internetowa anegdota zabawnie opisuje relacje między menedżerami i informatykami. Jednak jak wynika ze światowej listy InfoTech 100 (s. 78), co roku pojawiają się w sektorze IT i telekomunikacji niezwykłe firmy, w których synteza talentów programistów i umiejętności menedżerów przynosi fascynujące rezultaty. Podobnie jest, gdy spojrzeć na nowe firmy co roku śmiało wkraczające na listę najcenniejszych korporacji Global 1000, w których wygrywające strategie w znacznej mierze polegają na kreatywnym wykorzystaniu technologii komunikacyjnych i informatycznych.
Internet był rewolucją marketingową, sprzedaży, informacyjną, a jego zaawansowane wykorzystanie oznacza rewolucję społeczną (s. 60). Podobną rewolucję niesie powszechna mobilność (s. 70). Nowe trendy - także w zakresie oprogramowania i otwartych systemów operacyjnych - są powszechnie znane. Polscy programiści mają bardzo dobrą opinię, pracują dla światowych korporacji. A jednak wśród najbardziej dynamicznych na świecie firm IT i telekomunikacyjnych brak przedsiębiorstw z Polski. Podobnie jest, gdy chodzi o listę najcenniejszych firm. Zapewne znowu na niej będą Telekomunikacja, Pekao SA, być może pojawi się Orlen, to wszystko. Obawiam się niestety, że LPP nie jest Zarą, Maspex nie wymyśli nowego RedBulla, a Prokom ani ComputerLand nie zrobią takiej kariery jak firma SAP. Zbyt długo koncentrowały się wyłącznie na chłonnym rynku krajowym? Brakuje innowacyjności? Gotowości podejmowania ryzyka? Ich liderzy nie wiedzą, gdzie się znajdują i w jakim kierunku polecieć? Oby trafili na swój właściwy kurs.
do przechodzącego:
- Przepraszam, czy możesz mi powiedzieć, gdzie jestem?!
- Oczywiście. Jesteś w balonie około 10 metrów nad ziemią.
- Hm, na pewno jesteś informatykiem - odpowiada baloniarz.
- To prawda. Jak zgadłeś?
- Och, to proste - wyjaśnia pilot. - Twoja odpowiedź była technicznie poprawna, ale do niczego nieprzydatna.
Facet na ziemi replikuje:
- A ty musisz być biznesmenem.
- Też prawda...
- No właśnie. Nie wiesz, gdzie jesteś, nie wiesz, dokąd lecisz, i oczekujesz natychmiastowej pomocy. Nadal jesteś w tym samym miejscu, ale teraz to moja wina - podsumował informatyk.
Ta internetowa anegdota zabawnie opisuje relacje między menedżerami i informatykami. Jednak jak wynika ze światowej listy InfoTech 100 (s. 78), co roku pojawiają się w sektorze IT i telekomunikacji niezwykłe firmy, w których synteza talentów programistów i umiejętności menedżerów przynosi fascynujące rezultaty. Podobnie jest, gdy spojrzeć na nowe firmy co roku śmiało wkraczające na listę najcenniejszych korporacji Global 1000, w których wygrywające strategie w znacznej mierze polegają na kreatywnym wykorzystaniu technologii komunikacyjnych i informatycznych.
Internet był rewolucją marketingową, sprzedaży, informacyjną, a jego zaawansowane wykorzystanie oznacza rewolucję społeczną (s. 60). Podobną rewolucję niesie powszechna mobilność (s. 70). Nowe trendy - także w zakresie oprogramowania i otwartych systemów operacyjnych - są powszechnie znane. Polscy programiści mają bardzo dobrą opinię, pracują dla światowych korporacji. A jednak wśród najbardziej dynamicznych na świecie firm IT i telekomunikacyjnych brak przedsiębiorstw z Polski. Podobnie jest, gdy chodzi o listę najcenniejszych firm. Zapewne znowu na niej będą Telekomunikacja, Pekao SA, być może pojawi się Orlen, to wszystko. Obawiam się niestety, że LPP nie jest Zarą, Maspex nie wymyśli nowego RedBulla, a Prokom ani ComputerLand nie zrobią takiej kariery jak firma SAP. Zbyt długo koncentrowały się wyłącznie na chłonnym rynku krajowym? Brakuje innowacyjności? Gotowości podejmowania ryzyka? Ich liderzy nie wiedzą, gdzie się znajdują i w jakim kierunku polecieć? Oby trafili na swój właściwy kurs.